Strony

sobota, 9 lipca 2016

Pięćdziesiąt twarzy Greya - recenzja

Pięćdziesiąt twarzy Greya to tom 1 trylogii Pięćdziesiąt odcieni
napisanej przez E L James. 
Trylogia jest uzależniająca i erotyczną powieścią, której nie sposób odłożyć ani na chwilę.

Anastazja Steele jest młodziutką studentką literatury, która w zastępstwie za swoją przyjaciółkę Kate Kavanagh , przeprowadza wywiad do studenckiej gazetki z rekinem biznesu, milionerem i przedsiębiorcą Christianem Greyem. Od samego początku mężczyzna wywołuje w Anastazji szereg emocji, fascynuje ją, budzi w niej strach i onieśmiela. Kiedy spotkanie do biega końca, Anastazja z nie małą ulgą wychodzi i postanawia zapomnieć o Christianie. Ale czy to by nie było zbyt piękne? Owszem. 


Nazajutrz szanowny pan Christian Grey pojawia się w sklepie, w którym akurat pracuje Anastazja. No dobrze przypadek, powiedzmy. Na dodatek Christian prosi Anę o następne spotkanie. Spotkanie na które Ana wyraża zgodę. Tą decyzją młoda, niedoświadczona i niewinna Ana, wkroczyła w niebezpieczny świat pożądania, erotyki i skrywanych pragnień. Anastazja w dość krótkim czasie odkrywa że niesamowicie pragnie Chistiana. To pierwszy raz kiedy Ana spotyka się twarzą w twarz z najczystszym pożądaniem. A serce podpowiada jej że nie jest w tym sama. Dziewczyna nie wie jeszcze o tym że Christian Grey jest opętany. Opętany potrzebą sprawowania kontroli nad wszystkim i wszystkimi, oraz że pragnie jej na dość dziwnych warunkach. Czy Ana podpisze umowę którą proponuje jej Christian? Czy namiętny romans to początek końca czy czegoś niezwykłego? Co skrywa przeszłość Christiana i jak dużą władzę mają jego demony? 

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz